Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wpisy z FB. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wpisy z FB. Pokaż wszystkie posty

1 grudnia 2017

Budząca się z kotami

Był "Tańczący z wilkami" z Kevinem Costnerem, była "Biegąca z wilkami" napisana przez Clarissę Pinkolę Estes, a teraz najwyższy czas na "Budzącą się z kotami" z New i Leeloo w rolach głównych.

Nie wypieramy się bynajmniej tych inspiracji, ale chcemy opowiedzieć własną historię pełną namiętności i zaskakujących zwrotów akcji, w której jest miejsce na walkę, pasję i przebaczenie.

Spójrzcie na obrazek po lewej. Taki widok ujrzałam pewnego poranka, kiedy tuż po sygnale budzika otworzyłam oczy. Obrazek znajomy, spokojny i kojący.

To wrażenie stanowi  znakomity wstęp do historii, którą chcemy wam opowiedzieć oraz najlepszy dowód, jak bardzo życie potrafi nas zaskakiwać

Ta historia rozpoczyna się bowiem już chwilkę później, gdy Leeloo spokojnie śpiąca w nogach łóżka (jak to ma w zwyczaju) nagle spostrzega...



...spostrzega, że z hamaka wiszącego przy łóżku na kaloryferze podnosi się New. New zeskakuje na podłogę i...

Zarówno Leeloo i Niutka, jak i ja jeszcze nie wiemy, że od tego momentu poranek już nigdy nie będzie taki sam.

Tego, co wydarzyło się zaraz po tym, jak New znalazła się na podłodze nie da się łatwo ująć w słowa. Najlepiej będzie, jeśli państwo zobaczycie to sami, a może i posłuchacie, gdyż tylko obraz w połączeniu z dźwiękiem oddaje całą dramaturgię wydarzeń, których z pozoru nic nie zapowiadało, a które jednak się wydarzyły.








Jak wygląda krajobraz po takiej bitwie? Czego możemy się spodziewać? Co dzieje się chwilę potem, gdy kamery zostają wyłączone? Sami spójrzcie.

Oto krajobraz po bitwie.
Oto moc prawdziwej przyjaźni.





















14 lutego 2016

Walentynki



Proszę Państwa, ja Mechatek oraz całe nasze stado życzymy Państwu mnóstwo miziania, dużo smakołyków i żeby się Państwu przydarzały same miłe chwile i sami mili ludzie, chchchrrr!


31 grudnia 2015

Nadchodzi Nowy Rok



Leeloo wypatrzyła!
Wszystkiego dobrego na cały Nowy Rok!
Dla ludzi i kotów od ludzi (Pani i Naszego Drugiego Człowieka) i kotów (New, Mechatka i czujnej Leeloo).
Warto kliknąć w zdjęcie i je powiększyć, żeby zobaczyć leelootkowy wyraz!



23 grudnia 2015

Wesołych świąt!



Wesołych świąt, proszę Państwa, życzymy my, czyli Niutka, ja Mechatek, Leeloo, Pani i Nasz Drugi Człowiek.

Chchchrrrr na cały Nowy Rok!

23 listopada 2015

Lekka poprawa



Ja Mechatek i Pani.


Udało się nam położyć kompromisowo, tak aby nie zachodził konflikt interesów, czyli aby Pani mogła czytać, a jednocześnie żebym ja Mechatek mogła przy Pani leżeć.

ps. Jest u mnie lekka poprawa. Pan doktor Jagielski idealnie określił dawkowanie chemioterapii i sterydów i nawet troszkę przybrałam na wadze.

25 października 2015

Miejsce, w którym Pani zarabia na chrupki



Proszę Państwa, ja Mechatek chciałabym dziś przedstawić Państwu miejsce, w którym Pani zarabia na moje, Niuty i Leeloo chrupki. Jak Państwo na pewno wiecie, człowiek mający kota albo koty pracuje po to, aby jego kot albo koty miały godne życie. I u nas w domu jest podobnie, tylko, że u nas pracują aż dwie osoby, czyli Pani i Nasz Drugi Człowiek, ale to dlatego, że jest nas aż trzy, czyli Niuta, Leeloo i ja Mechatek, a w moim Mechatka przypadku potrzeba i na godne życie i na godne chorowanie, które kosztuje jeszcze więcej. I czasami Państwo pytacie, jak można mnie Mechatkowi pomóc i to samo w sobie jest ogromnym wsparciem, bo aż tyle osób mi kibicuje.

A dziś ja Mechatek mam jeszcze taką prośbę, dzięki której wsparcie zrobi się jeszcze większe.

Dużym wsparciem dla nas wszystkich będzie, jeśli Państwo klikniecie w ten sznureczek:
https://www.facebook.com/ppp.salamandra
i polubicie stronę gabinetu Pani, bo jak ją polubicie albo nawet udostępnicie, to dużo ludzi się o tym miejscu dowie i może niektórzy przyjdą. Tam właśnie Pani, która jest psychologiem, pracuje na nasze chrupki, więc dzięki Państwu tych chrupek może być więcej, bo Państwo się przyczynią.

I jeszcze można polubiać tu:
https://plus.google.com/+PppsalamandraBlogspotcom

Dziękuję! Chchchrrr!

ps. 1. Pani mówi, że powinnam jeszcze koniecznie dopisać, że jest to tekst sponsorowany (przez Panią i Naszego Drugiego Człowieka), za który ja Mechatek pobrałam korzyść materialną w postaci kawałków gotowanego kurczaka. No to dopisuję: To jest tekst sponsorowany kurczakiem. Chchchrrr!
ps. 2. A tu jest jeszcze specjalny sznureczek do strony, z której można się więcej dowiedzieć, więc ja Mechatek zapraszam do zaglądania i dowiadywania się:
http://ppp-salamandra.blogspot.com/

17 lipca 2015

Wielkie podziękowanie nie tylko od Mechatka

Proszę Państwa, a to jest oficjalne podziękowanie, które ja Mechatek zamieszczam również w imieniu Niuty i Leeloo, ale przede wszystkim jest ono od Pani i od Naszego Drugiego Człowieka. Jest to podziękowanie dla Gosi, która nazywa się Rude de Wredne i która jest wielką przyjaciółką Pani i na którą Pani mówi Gosiaku (tak samo, jak mówiła Soniaku do Soni, która była wielką przyjaciółką mnie Mechatka), gdyż jest to pieszczotliwe zdrobnienie.


I jest to podziękowanie bardzo wielkie, gdyż dzięki temu, że Gosia się nami trzema zajęła przez pięć dni, Pani i Nasz Drugi Człowiek mogli w tym roku pojechać na urlop, co było strasznie ważne, gdyż nie mieli urlopu już od dwóch lat: dwa lata temu, bo się przeprowadzałyśmy, a rok temu, bo trzeba się było przez cały czas zajmować chorobą Reszki i moją Mechatka, więc o żadnych wyjazdach nie mogło być mowy, przez co Pani i Nasz Drugi Człowiek padali już na pychole.

Pani mówi, że na trzy dni to jeszcze by nas zostawiła same z zapasami chrupek i wody w miseczkach, ale pięć to jest za dużo i dlatego Gosia była niezbędna, a jej pomoc nieoceniona.

Na szczęście w tym roku się udało wszystko zgrać: i ich urlopy w miejscach, gdzie zarabiają na nasze chrupki i dni, w których ja Mechatek przyjmuję lekarstwa i opiekę nad nami, więc nasi ludzie mogli sobie pojechać na Roztocze, żeby podziwiać coś, co się nazywa szypoty na Tanwi, a co podobno zapiera dech w piersiach, nawet jak nie ma upałów.

I dzięki temu nie padną na pychole.

Chchchrrr!


16 lipca 2015

Fotoreportaż o tym, że pudełko jest najważniejsze

W pudełku przyszły prezenty dla nas trzech. Prezenty prezentami, o tym, że były bardzo fajne, napiszę innym razem, bo najważniejsze jest pudełko, o czym wie każdy kot i kociarz. Pudełko stało się hitem, a na drugim miejscu wędka z piórkami, która razem z puchatymi sardynkami oraz słoikiem kocimiętki i smakołykami była w środku.

Ja Mechatek jako królowa pudełka

W pudełku każda z nas chciała sobie posiedzieć. Ustaliłyśmy jednak kolejkę, żeby każda z nas mogła sobie trochę skorzystać bez niepotrzebnych przepychanek.

Kolej na Leeloo
Kolejka do pudełka





Kolej na Niutkę
A teraz ja - Mechatek!





















10 lipca 2015

Inspekcja celna

fot. Małgorzata Rawińska
A to jest zdjęcie zrobione, jak pani była w odwiedzinach u swojej przyjaciółki, która też ma 3 koty, tylko że to są 3 chłopaki i jeden z nich (Jonasz) dokonał inspekcji jej torby. Pani mówi, że to była kontrola celna, czy przypadkiem w torbie nie są potajemnie przemycane cenne, smaczne dobra.













2 września 2014

Szału nie ma

Szału nie ma, proszę Państwa, ale tak źle, jak mogło z okiem Reszki być, też nie ma. No więc u pana doktora okulisty okazało się, że Reszka ma ropostka i zapalenie błony naczyniowej. Ale za to nie ma żadnej jaskry i "obie siatkówki nie wykazują cech chorobowych mimo, że kot ma spore nadciśnienie tętnicze krwi".


I ten ropostek może mieć bardzo różne przyczyny, ale po pierwsze one nie są najważniejsze,bo najważniejsze jest wyleczenie objawów, a po drugie dowiadywanie się o tych przyczynach kosztowało by tak dużo, że potem nie starczyłoby nawet na suche chrupki.

31 sierpnia 2014

Komplikacje

Kształt prawej źrenicy zmienił się już w maju.
Nie jest dobrze, proszę Państwa. I to z Reszką, więc Państwo sobie mogą wyobrazić, jak pani to przeżywa. Zrobiły się komplikacje.

W środę Reszka miała kolejną chemioterapię i pani poprosiła pana doktora, żeby zobaczył prawe oko Reszki, bo ono wygląda źle.

15 sierpnia 2014

Mam już ściągnięte szwy

To jest mój Mechatkowy portret, o którym Pani powiedziała, że wyglądam na nim ślicznie.


Mam już ściągnięte szwy (wszyscy byli zadziwieni, jaka byłam grzeczna) i nawet mi się poprawiło (czyli robię kupy, które wyglądają jak normalne kocie kupy), ale nie wiadomo z jakiego powodu. Moja pani doktor Dorota Cieślak-Tymochowicz też się dziwi: "Naprawiliśmy kota i nie wiadomo czemu". Prawdopodobnie to efekt brania tych wszystkich ohydnych tabletek przez tak długi czas, bo aż przez 3 tygodnie.

Na razie wciąż jeszcze czekamy na wyniki histopatologii kawałeczków mojego jelitka, żeby na dobre wykluczyć albo potwierdzić obecność nowego(S)twora. No, ale przecież, gdyby w moich jelitkach był nowy(S)twór, to od samych antybiotyków, nawet najohydniejszych by mi się nie poprawiło?

7 sierpnia 2014

Rekonwalescencja Mechatka

Przez pierwsze dwa dni po operacji, która odbyła się w piątek 1 sierpnia, ja Mechatek musiałam jeździć do Przychodni Białobrzeska na kontrolę i wzmacniające kroplówki. W sobotę, bo tak trzeba zaraz po operacji, a w niedzielę, ponieważ w sobotę miałam podwyższoną temperaturę i pani doktor Marzenna Duża - Dembele powiedziała, że trzeba mnie będzie zobaczyć.

1 sierpnia 2014

Rewelacyjne USG Reszki

USG Reszki wypadło rewelacyjnie. Trzeba je robić co kilka tygodni, żeby monitorować, czy chłoniak się gdzieś nie odradza. Na razie się nie odradza - żadnych nowych nacieków, żadnych niepokojących objawów i zmian. Nigdzie: ani w brzuszku ani w śródpiersiu.

Najbardziej ucieszyło nas zdumienie doktora Jagielskiego takim wynikiem. Bo taki wynik przy tak złośliwym chłoniaku jest niemal nieprawdopodobny.

Przy tym sposobie leczenia Reszka ma szanse na 30 tygodni bez objawów klinicznych. Na razie minęło 8 tygodni i 5 dawek chemioterapii.

Koci dzień w lecznicy

W imieniu Mechatka (bo Mechatek jest po operacji):

Dzisiaj był koci dzień. O 8.00 operacja Mechatka, o 12.00 piąta chemioterapia Reszki. Jeśli chodzi o Mechatka, to udało się zrobić wszystko za jedną narkozą: pobranie wycinków jelita do badania, sterylizacja i wyrwanie chorych ząbków. Mechatek zniosła wszystko bardzo dzielnie, szybciutko wstała, chce łazić, nerki pracują, papka wysokobiałkowa dla rekonwalescentów smakuje, a mizianie nadal jest fajne. Aha - i pozwala sobie robić zastrzyki przeciwbólowe bez problemu.

28 lipca 2014

Skrawki urlopu

W tym roku w związku z sytuacją kocią nie udało nam się wyjechać nigdzie na dłużej. Jednak te skrawki urlopu, które łapaliśmy między wizytami w lecznicy, podawaniem leków itp. to był fajny czas. A do Wisły i do Zamościa wybierzemy się kiedy indziej.



21. 07. 2014
Czwarta chemioterapia Reszki.

Mina mówi sama za siebie - przed chwilą Reszka 
upierdzieliła doktora Jagielskiego, a swoją smycz 
postanowiła trzymać sama.


25. 07. 2014
USG Mechatka. 

Już wiemy, że te przewlekłe biegunki 
to nie żarty i trzeba będzie zrobić operację. 
Ustalamy termin na 1 sierpnia. Przy okazji, 
z powodu tej macicy 
Mech zostanie wysterylizowana, 
a jeśli się uda 
(czyli dobrze będzie znosić narkozę) 
zostanie wykonana również 
 sanacja jamy ustnej, 
czyli usunięcie zepsutych ząbków.
25. 07. 2014
Mechatek w drodze powrotnej z USG 

na rękach swojego Drugiego Człowieka.


21 lipca 2014

Reszka jako osoba kocia

Pani mówi, że na tym zdjęciu powinien być dymek, w którym widać, jak przed podaniem czwartej chemioterapii Reszka mówi: "Ja, Reszka, jako osoba kocia, mam prawo do samostanowienia i decydowania o tym, kto i gdzie ma prawo mnie dotykać oraz kto ma prawo trzymać moją smycz. A teraz mam prawo ją trzymać tylko ja! Pchchsssschchchss!"


Zdjęcie zostało zrobione, jak już wszyscy odskoczyli, a pani wykazała się refleksem i wyciągnęła z torby aparat. A wcześniej pan doktor Jagielski wsadził Reszce termometr, pomacał ją po brzuszku oraz po węzłach chłonnych i nawet popatrzył jej do pyszczka. A zaraz potem popatrzył na swoją rękę i powiedział kręcąc głową: "Szybka jest!"

2 lipca 2014

Trzecia chemia

A to jest, proszę Państwa, Reszka po trzecim zabiegu chemioterapii. Na pani. Pani mówi, że Reszka przybiera na wadze i to jest bardzo dobry znak oraz nie ma żadnych skutków ubocznych i to jest drugi bardzo dobry znak. Pani mówi też, że czytanie wypisu z wizyty i płacenie za wizytę z Reszką na ramieniu jest trudne, no ale co zrobić, jak Reszka powiedziała, że nie zlezie.

miejsce akcji: Przychodnia Weterynaryjna "Białobrzeska"
czas akcji: środa, 2 lipca, po trzecim podaniu chemioterapii
osoby: Reszka i Pani

fot. Iwona Wiśniewska

21 czerwca 2014

Franuś

Wbrew pozorom na tym zdjęciu pani wcale nie przytula mnie Mechatka. Jest na nim Franuś, którego panią nasza pani odwiedziła. I to było 4 lata temu, więc ja Mechatek i Franuś jesteśmy już starymi znajomymi. Jeszcze z portalu Unitedcats.