10 lipca 2015

Inspekcja celna

fot. Małgorzata Rawińska
A to jest zdjęcie zrobione, jak pani była w odwiedzinach u swojej przyjaciółki, która też ma 3 koty, tylko że to są 3 chłopaki i jeden z nich (Jonasz) dokonał inspekcji jej torby. Pani mówi, że to była kontrola celna, czy przypadkiem w torbie nie są potajemnie przemycane cenne, smaczne dobra.













4 komentarze:

  1. Bez inspekcji ani rusz, bardzo to ważne dla Kota aby móc zawsze dokonać inspekcji, mam nadzieję Mechatku, ze i Ty nigdy takiej okazji nie przepuścisz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, inspekcja to koci obowiązek.

      Usuń
  2. Taką inspekcję robię codziennie, gdy moja Ania wraca z pracy. Pcham się do torby z zakupami, bo wiem, że znajdę tam coś pysznego, świeżutkie mięsko, albo inne kocie frykasy. Lubię zalegnąć w pustej torbie.
    Miziam Cię noskiem - Beza od Ani

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalęganie się w torbach i reklamówkach jest kocią specjalnością. Też miziam, chchchrrr!

      Usuń