Z pewnością pamiętacie post pt."Nasze stado", który tuż o odejściu Reszki i adoptowaniu Leeloo napisała Mechatek. Pisała między innymi tak:
A dzisiaj ja Mechatek chciałabym przedstawić Państwu całe nasze stado, czyli osoby kocie, które go obecnie tworzą, razem z tymi osobami kocimi, które tworzyły go przez wiele lat, a teraz już ich nie ma. O osobach ludzkich, czyli o Pani i o Naszym Drugim Człowieku będzie osobno, gdyż oni, chociaż są w stadzie bardzo ważni, to jednak należą do innego gatunku. Więc w kolejności przybycia było to tak (...)
Dziś zaczniemy inaczej, od przedstawienia najnowszych i najmłodszych członków (czy też raczej członkiń), które dołączyły do nas w pewien styczniowy weekend. Ich imiona to Joy i Chili.
Tak więc, nasze stado tworzą obecnie:
- Chili
- Joy
- Leeloo
- New
- Nasz Drugi Człowiek
- Pani
Na zdjęciu widać od lewej: Niutkę, Chili i Leeloo oraz Panią, która głaszcze Joy. Nasz Drugi Człowiek robi zdjęcie, więc go nie widać |
W styczniu 2018 zamieszkała z nami Chili. W momencie adopcji miała około 6 - 7 miesięcy. Pochodzi z Kęt, gdzie znaleźli ją dobrzy ludzie i przekazali do Fundacji For Animals. Ma niesamowite umaszczenie. Jest burą szylkretką z plamkami w kolorze papryki rozsianymi losowo po całym futerku oraz z beżowymi łatkami widocznymi w niespodziewanych miejscach. Ma urokliwy kształt pyszczka - jak u małego liska.
W ogłoszeniu adopcyjnym była opisana tak:
"prześliczna koteczka trikolor z przedłużonym włosem
szczepiona odrobaczona
lubi inne koty
lekko wycofana bardzo miła".
![]() |
Chili, adoptowana 19 stycznia 2018 fot. Rafał Nowakowski |
...oraz Joy. Joy to śliczna trikolorka z przewagą białego i ogromnymi oczami. Przyjechała do nas z domu tymczasowego fundacji Znajdki.
Jej ogłoszenie adopcyjne brzmiało:
"Ma około 4 miesiące (ur. wrzesień 2017r.). Trafiła do Fundacji jako zupełnie dzika kotka, bała się człowieka i reagowała syczeniem na każdą próbę kontaktu. Po nieco ponad tygodniu w domu tymczasowym, kotka zaczyna się coraz bardziej przełamywać :) Uwielbia bawić się wędką, kiedy się ją weźmie na ręce głośno mruczy, jednak nadal jest trochę płochliwa. Mary rozgląda się za bezpiecznym niewychodzącym domkiem, najlepiej bez dzieci - potrafi jeszcze pokazać pazurki".
Joy, adoptowana 19 stycznia 2018 |
Leeloo, która trafiła do nas z Koterii jako niespełna roczna kotka, która, wcześniej przez cały pierwszy rok swojego życia mieszkała dziko na terenie szpitala. Leeloo jest bardzo żywiołowa, chętna do zabawy i bardzo zrównoważona, co ma znaczenie przy takich maluchach jak Joy i Chili.
![]() |
Leeloo adoptowana 9 października 2014 fot. Rafał Nowakowski |
New przyjechała do nas z hodowli Nemo*PL (obecnie Nemoland). Jest rasowym Maine Coonem, a w rodzowodzie jej imię brzmi Levadia of Nemo*Pl. Mimo 9 lat nadal ma wielkie poczucie humoru i bardzo lubi się bawić.
![]() |
New, ur. 18. 11. 2008 fot. Rafał Nowakowski |
A oto koty, których już nie ma. Jednak na zawsze pozostaną w naszych sercach
Mechatek, która sama upolowała sobie ludzi na ulicy, zawsze była bardzo przyjaźnie nastawiona do świata i lubiła wszystkich ludzi oraz wszystkie koty. Autorka felietonów i blogerka. Przez wiele lat była narratorką tego bloga. Mechatek przeżyła z nami 13 lat.
![]() | |
Mechatek,15. 12. 2004 - 9. 07. 2017 fot. Rafał Nowakowski |
Sonia pojawiła się w naszym domu jako druga, przyjechała ze stodoły z Kulina Była największą przyjaciółka Mechatka, bardzo nieśmiałą i łagodną, spokojną i zrównoważoną kotką i miała piękne bure futerko z krawatką i skarpetkami. Sonia była też kocią damą, która nie pchała się do miseczki, no chyba, że były w niej ryby. Sonia mieszkała w naszym domu 14 lat.
Sonia 15. 07. 1999 - 26. 04. 2013 |
Moim pierwszym i najważniejszym kotem była i jest Reszka. Została udomowiona ze schroniska w Bielsku-Białej i przeżyła ze mną aż 16 lat. To dzięki niej pokochałam koty, nauczyłam się je szanować i zapragnęłam zrozumieć.
![]() |
Reszka 14. 09. 1998 - 05. 10. 2014 fot. Rafał Nowakowski |
Tweetnij
Jak dobrze Was widzieć razem. Witamy Chili i Joy, a pozdrawiamy Leeloo i Niutkę. Mechatek na zawsze w pamięci. Miśka i Bąbel
OdpowiedzUsuńDziękujemy i pozdrawiamy serdecznie :)
UsuńMocno ściskamy wszystkie dziewczyny! Niewiarygodne, Niutka ma już 9 lat, a była najmłodsza. We wszystkich naszych stadach się pozmieniało, ale będziemy zawsze pamiętać o naszych Wielkich Nieobecnych. Ech, łezka w oku.
OdpowiedzUsuńWitamy nowych członków stada a starych serdecznie pozdrawiamy i drapiemy za uszkiem ;)
OdpowiedzUsuńCudne towarzystwo, pewnie dostarcza Wam ogromnej radości :)
OdpowiedzUsuńWitamy nowych członków rodziny :) I dużych też kiedyś przedstawcie, w końcu bez nich nie byłoby bloga :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy kocio i mrucząco! :)
Reszka jaki ma mądry pyszczek! :)
OdpowiedzUsuńJa dopiero zaczynam swoje blogowanie, więc zapraszam na mojego bloga https://bolubiekoty.blogspot.com/. Czekam na pierwszy komentarz :)
Super! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam liczną gromadę! :)
OdpowiedzUsuńU nas urosło stado o 3 kotki...
Super! :)
OdpowiedzUsuńWow, ale gromada :O Wszyscy śpią razem w jednym łóżku? Bo moja trójka nigdy sie nie rozdziela, tylko się przepychają bijąc o moje poduszki :D.
OdpowiedzUsuń