A dzisiaj ja Mechatek chciałabym przedstawić Państwu całe nasze stado, czyli osoby kocie, które go obecnie tworzą, razem z tymi osobami kocimi, które tworzyły go przez wiele lat, a teraz już ich nie ma. O osobach ludzkich, czyli o Pani i o Naszym Drugim Człowieku będzie osobno, gdyż oni, chociaż są w stadzie bardzo ważni, to jednak należą do innego gatunku. Więc w kolejności przybycia było to tak:
Pierwsza była Reszka, na której Pani wszystkiego się uczyła. Interakcje z Reszką były bardzo pouczające, gdyż miała ona nieobliczalny charakter. Ponieważ Reszka zamieszkała w naszym domu jako pierwsza, to była szefową, więc wychowywała mnie Mechatka łapką pac! pac! oraz Sonię, która z powodu takich metod wychowawczych zrobiła się bardzo nieśmiała. Reszka została udomowiona ze schroniska w Bielsku-Białej i przeżyła z Panią aż 16 lat.
Druga zamieszkała w naszym domu Sonia, która była moją największą przyjaciółką i została udomowiona ze stodoły. Można było z nią spać, myć sobie nawzajem futerka oraz jeść z jednej miseczki. Sonia była bardzo łagodna, spokojna i zrównoważona i miała piękne bure futerko z krawatką i skarpetkami. Sonia była też kocią damą, która nie pchała się do miseczki, no chyba, że były w niej ryby. Sonia mieszkała w naszym domu 14 lat.
A to jestem ja Mechatek. Przez wiele lat mówili na mnie Paskudek, aż Nasz Drugi Człowiek odkrył moją wielką urodę, którą widać na portretach. Moim Mechatka zdaniem, priorytetem w kocim życiu jest mizianie, ciepłe miejsca oraz smakołyki. Jestem bardzo przyjaźnie nastawiona do świata i lubię wszystkich ludzi, nawet tych, którzy tylko przyszli w gości. I oczywiście jestem też wielkim kocim autorytetem. Sama upolowałam sobie ludzi na ulicy.
New czyli Niuta jest majnkunem i ma na to papiery, w których nazywa się Levadia of Nemo*Pl. Ma wielkie poczucie humoru i bardzo lubi się bawić w skakanie na inne koty, zrzucanie zasłonek i drobnych przedmiotów z półek. Podobno miała spoważnieć po zakończeniu 3 roku życia, ale ma już 6 lat i w ogóle się na to nie zanosi.
A to jest Leeloo, która została udomowiona z Koterii, a wcześniej przez cały pierwszy rok swojego życia mieszkała dziko na terenie szpitala. Leeloo jest bardzo żywiołowa i dobrze rozumie się z New, bo mogą skakać na siebie nawzajem i ganiać po całym mieszkaniu.
Tweetnij
Pierwsza była Reszka, na której Pani wszystkiego się uczyła. Interakcje z Reszką były bardzo pouczające, gdyż miała ona nieobliczalny charakter. Ponieważ Reszka zamieszkała w naszym domu jako pierwsza, to była szefową, więc wychowywała mnie Mechatka łapką pac! pac! oraz Sonię, która z powodu takich metod wychowawczych zrobiła się bardzo nieśmiała. Reszka została udomowiona ze schroniska w Bielsku-Białej i przeżyła z Panią aż 16 lat.
![]() |
Reszka 14. 09. 1998 - 05. 10. 2014 |
Druga zamieszkała w naszym domu Sonia, która była moją największą przyjaciółką i została udomowiona ze stodoły. Można było z nią spać, myć sobie nawzajem futerka oraz jeść z jednej miseczki. Sonia była bardzo łagodna, spokojna i zrównoważona i miała piękne bure futerko z krawatką i skarpetkami. Sonia była też kocią damą, która nie pchała się do miseczki, no chyba, że były w niej ryby. Sonia mieszkała w naszym domu 14 lat.
Sonia 15. 07. 1999 - 26. 04. 2013 |
A to jestem ja Mechatek. Przez wiele lat mówili na mnie Paskudek, aż Nasz Drugi Człowiek odkrył moją wielką urodę, którą widać na portretach. Moim Mechatka zdaniem, priorytetem w kocim życiu jest mizianie, ciepłe miejsca oraz smakołyki. Jestem bardzo przyjaźnie nastawiona do świata i lubię wszystkich ludzi, nawet tych, którzy tylko przyszli w gości. I oczywiście jestem też wielkim kocim autorytetem. Sama upolowałam sobie ludzi na ulicy.
![]() | |
Mechatek udomowiona 15. 12. 2004 |
New czyli Niuta jest majnkunem i ma na to papiery, w których nazywa się Levadia of Nemo*Pl. Ma wielkie poczucie humoru i bardzo lubi się bawić w skakanie na inne koty, zrzucanie zasłonek i drobnych przedmiotów z półek. Podobno miała spoważnieć po zakończeniu 3 roku życia, ale ma już 6 lat i w ogóle się na to nie zanosi.
![]() |
New ur. 18. 11. 2008 |
A to jest Leeloo, która została udomowiona z Koterii, a wcześniej przez cały pierwszy rok swojego życia mieszkała dziko na terenie szpitala. Leeloo jest bardzo żywiołowa i dobrze rozumie się z New, bo mogą skakać na siebie nawzajem i ganiać po całym mieszkaniu.
![]() |
Leeloo udomowiona 9. 10. 2014 |
Tweetnij
Urocze stadko :)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia!
Nawzajem, chchchrrr!
UsuńGłaski dla całej gromadki :-)
OdpowiedzUsuńPiękny koci zespół :-)
Uważnie przeczytałam, bo co kot to inna historia :-)
Ponieważ my koty mamy swoje charaktery i swoje historie. Czasem to pierwsze wynika z tego drugiego.
UsuńMechatku jak ktos smial cie nazywac paskudkiem, doprawdy nie rozumiem. Przeciez z daleka widac ze jestes kocia slicznota:)
OdpowiedzUsuńJa Mechatek to już wyjaśniałam, więc tylko podam specjalny sznureczek do wyjaśnienia:
Usuńhttp://mechatki.blogspot.com/2011/10/dlaczego-jestem-paskudkiem.html
Ooo poszlam po sznureczku do wyjasnienia i juz troche rozumiem. Musze ci powiedziec Mechatku ze moja Toska jest troche paskudkiem. Toska ma zawsze brudne pazury. Kiedys myslelismy nawet ze to choroba jakas. Ale doktor zbadak probki i powiedzial ze nie. Toska tez jest bardzo namolna jak tylko ktos siedzi na kanapie zaraz sie pakuje na kolana. I mozesz ja zganiac 1000razy i tak znowu wlezie. I Toska tez sie zawiesza. Ale u nas w domu to sie nazywa "patrzeniem na duchy" :). Wiec Toska tez jest troche Paskudkiem , Mechatku :))
UsuńTo bardzo ważne w życiu ,żeby mieć własne stado .
OdpowiedzUsuńI dla kota i dla człowieka.
UsuńFantastyczne stadko, bez Ciebie Mechatku nie byłoby takie samo. Głaski i drapki dla członków stada :)
OdpowiedzUsuńBez żadnej z nas nie byłoby takie samo. W sumie bez Pani i Naszego Drugiego Człowieka też...
UsuńMądry jesteś Mechatku, wiesz o tym?????
UsuńTo dlatego, że chociaż jestem Paskudkiem, nie mam żadnych kompleksów, za to mam dobre serduszko oraz dlatego, że wychowałam się w dobrym domu ;)
UsuńMiło zobaczyć twoje stado, Mechatku kochana :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, chchchrrr!
UsuńPiękna ferajna :)
OdpowiedzUsuńTak, a na zdjęciach Naszego Drugiego Człowieka nawet ja Mechatek jestem piękna.
UsuńWspaniałe kotysie <3 /;D
OdpowiedzUsuńNasz Filipek (16 lat[*]) też nas wiele nauczył i wychował Karmelka i Gucia :-)
Pozdrawiam ciepło .
Pani mówi, że tak to właśnie jest. Że się koty i ludzie nawzajem wychowują.
UsuńPrawda , prawda :-)
Usuń