Koci blog pisany z kociego punktu widzenia - dla kociarzy z poczuciem humoru i fanów Mechatka.
10 listopada 2014
8 listopada 2014
Mechatek o wyższości domności nad bezdomnością
Pani powiedziała, że dość tej prywaty i najwyższy czas napisać coś, co będzie dotyczyło wszystkich kotów, a nie tylko tych mieszkających u nas w domu, albo przynajmniej przypomnieć zawsze aktualny felieton o kotach domnych i bezdomnych, zwłaszcza, że idzie zima. No to jak dość, to dość.
Ja Mechatek jestem kotkiem domnym. Co oznacza, że posiadam dom, a nie tylko w nim mieszkam, bo wtedy byłabym tylko kotkiem domowym, a to jest duża różnica.
Ta różnica polega na tym, że jak się udomowiłam prawie 10 lat temu, to objęłam cały dom czyli wszystkie fotele, kanapę, kaloryfery, ciepły dekoder oraz szafkę w przedpokoju w posiadanie, ponieważ okazało się, że jest w nich ciepło w odróżnieniu od ulicy, z której się wzięłam. Domność polega też na tym, że ma się swoich ludzi, a w moim przypadku Panią i Naszego Drugiego Człowieka, którzy o kota dbają oraz na niego krzyczą, kiedy nie rozumie słowa „nie wolno”, a ja przez długi czas nie rozumiałam w ogóle, bo gdzie się miałam nauczyć, skoro na ulicy ludzie tak do mnie nie krzyczeli. Minęło dużo czasu, odkąd się udomowiłam, ale wciąż nie rozumiem „nie wolno” i dlatego kradnę kanapki ze stołu oraz zżeram bazylię na parapecie.
Ja Mechatek jestem kotkiem domnym. Co oznacza, że posiadam dom, a nie tylko w nim mieszkam, bo wtedy byłabym tylko kotkiem domowym, a to jest duża różnica.
Ta różnica polega na tym, że jak się udomowiłam prawie 10 lat temu, to objęłam cały dom czyli wszystkie fotele, kanapę, kaloryfery, ciepły dekoder oraz szafkę w przedpokoju w posiadanie, ponieważ okazało się, że jest w nich ciepło w odróżnieniu od ulicy, z której się wzięłam. Domność polega też na tym, że ma się swoich ludzi, a w moim przypadku Panią i Naszego Drugiego Człowieka, którzy o kota dbają oraz na niego krzyczą, kiedy nie rozumie słowa „nie wolno”, a ja przez długi czas nie rozumiałam w ogóle, bo gdzie się miałam nauczyć, skoro na ulicy ludzie tak do mnie nie krzyczeli. Minęło dużo czasu, odkąd się udomowiłam, ale wciąż nie rozumiem „nie wolno” i dlatego kradnę kanapki ze stołu oraz zżeram bazylię na parapecie.
| Kiedy się jest kotkiem domnym, jedzenie jest zawsze. Na zdjęciu Leloo, New i ja Mechatek wspólnie jemy. |
6 listopada 2014
Najnowsze zabawki Mechatka
Proszę Państwa, a oto moje najnowsze zabawki, które nazywają się zestaw do podawania podskórnych kroplówek. Pani powiedziała, że mam napisać, że zestaw dostarcza zapierających dech w piersiach wrażeń nam wszystkim, ponieważ przy próbie podskórnego nawodnienia ze mną Mechatkiem dzieje się to, co żona naszego poprzedniego pana doktora Wątroby określiła jako "szatan w Mechatka wstępuje".
Żeby łatwiej było Państwu to sobie wyobrazić, napiszę wprost: zastrzyk podać mi trudniej niż Reszce. Co prawda, nie jestem agresywna, ale na pewno sprytniejsza w syczeniu i wywijaniu się nawet z kocyka. A Pani i Naszemu Drugiemu Człowiekowi zawsze brakuje przynajmniej jednej ręki.
Żeby łatwiej było Państwu to sobie wyobrazić, napiszę wprost: zastrzyk podać mi trudniej niż Reszce. Co prawda, nie jestem agresywna, ale na pewno sprytniejsza w syczeniu i wywijaniu się nawet z kocyka. A Pani i Naszemu Drugiemu Człowiekowi zawsze brakuje przynajmniej jednej ręki.
3 listopada 2014
Diagnoza Mechatka
Od kilku dni znamy diagnozę Mechatka. Czekaliśmy na nią długo, bo najpierw było trochę zamieszania z histopatologią, a potem okazało się, że badanie histopatologiczne nie rozstrzyga jednoznacznie, czy to, co jej dolega, to nieswoiste zapalenie jelita (IBD) czy chłoniak. Mechatek pisała o tym tutaj ->. Intensywna kuracja antybiotykowa, po której minęły niepokojące objawy (biegunka, chudnięcie) wskazywała, że raczej IBD. Wszak antybiotyk chłoniaka nie wyleczy.
Jednak ta niejasność nie dawała spokoju ani mnie ani doktorowi Jagielskiemu, który był onkologiem Reszki. Więc podczas jednej z ostatnich wizyt z Reszką pokazałam mu przy okazji mechatkową histopatologię. Okazało się, że doktor Jagielski doskonale zna ten kłopot z różnicowaniem w takich przypadkach, więc postanowił skontaktować się z lekarzem, który histopatologię robił, żeby dopytać o możliwość dalszego diagnozowania.
Jednak ta niejasność nie dawała spokoju ani mnie ani doktorowi Jagielskiemu, który był onkologiem Reszki. Więc podczas jednej z ostatnich wizyt z Reszką pokazałam mu przy okazji mechatkową histopatologię. Okazało się, że doktor Jagielski doskonale zna ten kłopot z różnicowaniem w takich przypadkach, więc postanowił skontaktować się z lekarzem, który histopatologię robił, żeby dopytać o możliwość dalszego diagnozowania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


